Notice: Undefined index: HTTP_REFERER in /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php on line 14

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php:1) in /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php on line 56
Grzegorz Kocyk - Między Pilicą i Radomką (Zapilcze)

Relacja Zakrzewskiego Stefana


     Przed wojną służyłem w wojsku jako saper w miejscowości Kazuń koło Modlina. Nasz oddział zajmował się budową mostów. Budowałem np. most w Górze Kalwarii. Kiedy miałem wyjść do „cywila” wszyscy już mówili o wojnie. Z przepustki wróciłem do jednostki i zostałem w niej do wybuchu wojny. Wkrótce przydzielono mnie do pilnowania mostu we wschodniej Polsce. Wojna obronna zakończyła się dla mnie w Kowlu koło Brześcia. Widziałem Rosjan wkraczających na nasze ziemie. Początkowo byli spokojni. Po pewnym czasie jednak rozpoczęli aresztowania oficerów. Broń zakopaliśmy w lesie, zamaskowaliśmy ją i zrobiliśmy mapkę. Dowódca powiedział, że możemy się rozejść. Do domu wracałem tydzień czasu.

     Później była okupacja. Zabito Niemca o imieniu „Heniek”. Pomagał nam bronił. Waiss był w Studziankach zarządcą i on zaświadczył ze partyzantów nie ma. Po zastrzeleniu żandarma Niemcy rozstrzelali kilku mężczyzn w lesie na „górze łękawskiej” (Sobolewski, Stępień). Cześć partyzantów była u leśniczych w paprotni i w Studziankach. Chcieli mnie zapisać do partyzantki ale nie chciałem bo bałem się że się wyda. W partyzantce był Wolski, Biernacki, Niemcy zabierali kontyngenty, trzeba było też wozić im drzewo z lasu. Po wsi chodzili też Niemcy w cywilnych ubraniach aby szpiegować.

     Byli też podszywający się pod partyzantów. Jeden taki przyjeżdzał konno.(…) Prawdziwa partyzantaka nie rabowała chcieli go nawet zabić: gdy do niego strzelili (niecelnie) przestał już przyjeżdżać.
W 44 lotnictwo dokonało nalotu; cała wieś była zniszczona dużo spalonych domów. Później nas wysiedlono do Zagożdzona powiat Łukowski gm. Tuchowicz. W czasie walk i nalotów byłem w schronie a później uciekłem na pole z siostrą męża i płakałem. Jeśli chodzi o Rosjan poziom ich był niski „gdzie spał tam s…”

Relację spisał Grzegorz Kocyk

Ostatnia aktualizacja strony: 2017/05/8Kopiowanie materiałów jedynie za zgodą autora!Created by: Hubertus
www.000webhost.com