Notice: Undefined index: HTTP_REFERER in /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php on line 14

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php:1) in /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php on line 56
Grzegorz Kocyk - Między Pilicą i Radomką (Zapilcze)

Relacja Józefa Krawczyka


     Przed wojną i czasie wojny mieszkaliśmy w Michałowie. Po śmierci Piłsudskiego na naszym terenie odbywały się manewry wojskowe . Żołnierze maszerowali od Radomia przez Głowaczów aż do Magnuszewa nad Wisłę. Był to chyba rok 1938 ale dokładnie nie pamiętam. Niebawem wybuchła wojna. Miałem wtedy 11 lat.

     Po tygodniu czasu od wybuchu wojny pojawiło się będące w odwrocie Wojsko Polskie, które szło nad Wisłę. W zasadzie szły wszystkie formacje: piechota, artyleria, kawaleria tabory i pojazdy ale ich było bardzo mało. Na terenie Paprotni zginęło kilku żołnierzy(…). My z ojcem tam byliśmy bo bardzo chcieliśmy mieć zaprzęg. Niestety to co ojciec przywiózł do domu po jakimś czasie zabrali Niemcy kazali oddać wszystko co się znalazło. Nie było rady trzeba było im to oddać. Część broni przechowano. Później korzystała z niej partyzantka. Po d Studziankami pochowani byli polscy żołnierze. W Grobach leżało ich było po osiemnastu, pięciu, trzech-różnie. Na własne oczy widziałem jak Niemcy prowadzili jeńców. Rosły, uśmiechnięty Niemiec jechał na koniu a polskiego żołnierza prowadził na sznurze jak na smyczy. Mój ojciec dawał naszym cywilne ubrania aby się ratowali. Zwykłemu żołnierzowi było ciężko bo mieli obcięte włosy i byli z daleka rozpoznawalni.
Jeśli chodzi o okupację, pamiętam jak Niemcy tworzyli getto. Ja jeździłem tam z drzewem. Pamiętam żydowska żandarmerię. Żandarmi żydowscy mieli broń (?). Ich stanowisko było okopane, chodziła warta która na rękawach miała czerwone opaski. Żyd pilnował Żyda. Broń nie wiem jaka była; czy były to jakieś atrapy czy prawdziwa-nie wiem. Pomimo to i tak wychodzili z tego getta bo brakowało im żywności. Polacy też tam chodzili bo wśród Żydów byli świetni fachowcy : krawcy i szewcy itd. (…)

     Niemcy tępili wszystkie przejawy polskości. Mój kolega opowiadał jak uszył sobie serdak zapinany na polskie wojskowe guziki z orzełkiem . Gdy przyjechali Niemcy po kontyngent zauważyli to, obcięli guziki i wyrzucili do pod kuchnię. Niebawem zaczęła tworzyć się partyzantka.

Relację spisał Grzegorz Kocyk

Ostatnia aktualizacja strony: 2017/05/8Kopiowanie materiałów jedynie za zgodą autora!Created by: Hubertus
www.000webhost.com