Notice: Undefined index: HTTP_REFERER in /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php on line 14

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php:1) in /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php on line 56
Grzegorz Kocyk - Między Pilicą i Radomką (Zapilcze)

Relacja Stanisława Kowalczyka


     W pierwszym tygodniu sierpnia kiedy na ten teren weszli już Rosjanie razem z kolegą Janem Grzędą jechaliśmy wierzchem na koniach z Łękawicy w kierunku na Grzybowszczyznę. Widzieliśmy cały sznur rosyjskich taborów na tej drodze. Wtedy nadleciały niemieckie samoloty i rozpoczęły bombardowanie. Razem z kolegą uciekliśmy w kierunku lasu. Ukryliśmy się w kępie rokiciny. Wypłoszone konie uciekły a my czekaliśmy aż to wszystko się skończy. Nadlatywały całe eskadry liczące po 5, 6 samolotów i zrzucały z wielkim świstem bomby. W nalocie tym zginęło wielu Rosjan i nieco mniej cywili z pobliskich miejscowości. Następnie skierowaliśmy się drogą do Dziecinowa. Tu ukazał nam się tragiczny obraz: na okolicznych polach leżało wielu cywili Wśród nich leżała moja koleżanka Salka Petryka- miała tak jak ja 11 lat. Jej brat Piotr został ranny miał zdruzgotaną szczękę. Kiedy doszliśmy widziałem już jak zabitych ładowano na wozy. Zwłoki przewożono w dwóch kierunkach: w kierunku Edwardowa i Łękawicy. Po wojnie szczątki przenoszono na cmentarze. W rejonie tym znajdowała się leśniczówka – z opowieści wiem że na dachu tej leśniczówki znajdował się niemiecki szpieg który dawał wskazówki gdzie należy zrzucać bomby. Najprawdopodobniej został później schwytany.

Relację spisał Grzegorz Kocyk

Ostatnia aktualizacja strony: 2017/05/8Kopiowanie materiałów jedynie za zgodą autora!Created by: Hubertus
www.000webhost.com