Notice: Undefined index: HTTP_REFERER in /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php on line 14

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php:1) in /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php on line 56
Grzegorz Kocyk - Między Pilicą i Radomką (Zapilcze)

Relacja: Karolina Kowalczyk ur. w 1937 roku.


     Pochodzę z Dziecinowa. Na naszym podwórku rósł olbrzymi kasztan. Naprzeciwko tego drzewa leżał cały stos desek przykrytych słomą. Na podwórku znajdował się młody rosyjski żołnierz. Kiedy nadleciał pierwszy niemiecki samolot i zrzucił bombę koło figury żołnierz ten kazał nam schować się pod te deski sam nie zdążył. Rozrywająca się w pobliżu bomba raniła go. Z całego drzewa opadły liście gdyż Niemcy po zrzuceniu bomb strzelali także z broni pokładowej. Kiedy przeszła pierwsza fala nalotu z mamą zaczęliśmy uciekać w kierunku lasu. Na górce było pole z prosem tam położyliśmy się i czekaliśmy aż przelecą samoloty. Kiedy podnieśliśmy się zobaczyliśmy całe mnóstwo zabitych ludzi. Często mieli porozkładane pierzyny gdyż nie spodziewali się że Niemcy będą atakować niewinną ludność. Ludzie mieli pourywane kończyny, ktoś ciężko ranny krzyczał dobijcie mnie. Wśród ludzi porozrywane były zwierzęta domowe konie i krowy które uciekinierzy ciągnęli za sobą. Wszędzie pełno też było lejów po bombach. Po tej fali były też następne naloty część ludzi schroniła się w zagłębieniu terenu. Był to rozległy dołek wyżłobiony przez wodę. Nasza mama pomimo, że miejsce to wydawało się bezpieczne zabrała nas w las. Wielu ludzi pozostało. Następne zrzuty bomb padły właśnie tam i znów zginęło wielu cywili. Cała wieś się paliła. Koło szkoły w Łękawicy też spadała bomba ale samej szkoły nie zburzyła.

Relację spisał Grzegorz Kocyk

Ostatnia aktualizacja strony: 2017/05/8Kopiowanie materiałów jedynie za zgodą autora!Created by: Hubertus
www.000webhost.com