Notice: Undefined index: HTTP_REFERER in /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php on line 14

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php:1) in /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php on line 56
Grzegorz Kocyk - Między Pilicą i Radomką (Zapilcze)

Relacja Antoniego Ogrodzińskiego


     Od pierwszego dnia wojny wszyscy zaczęli się bać Niemców. Około 9-10 września pojawiali się już polscy żołnierze, którzy wycofywali się za Wisłę. Mama upiekła chleb i rozdawała im, bo mój brat, Andrzej Ogrodziński był żołnierzem. Później wojska było coraz więcej. W naszej wsi zatrzymał się polski czołg, gdyż zabrakło mu paliwa. Początkowo załoga chciała go spalić tam gdzie stanął ale ludzie prosili aby nie robić tego w pobliżu domów obawiając się pożaru. Wzięli więc od mieszkańców naftę, przeprowadzili go pod las i tam go zniszczyli. Później przejeżdżały jeszcze inne czołgi ale te paliwo miały. Spalony czołg stał na wsi dłuższy czas. Rozebrali go na kawałki okoliczni kowale na np. lemiesze do pługów. Poza tym walk żadnych nie było. Jedynie w okolicy miejscowości Bagn pochowano 2 czy 3 żołnierzy. Do dziś są tam ich mogiły.
Pierwsi Niemcy, którzy dotarli do nas, to prawdopodobnie kawaleria. Na prawie każdym podwórku były powiązane ich konie. Wystawili warty a wszystkich mężczyzn ze wsi, wieczorem zebrali w stodole u Śpiewaka i powiedzieli, że jeśli coś się stanie to wszystkich zabiją. Całe szczęście żadnych incydentów nie było. Rano wszystkich wypuścili i pojechali za Wisłę. ®

Relację spisał Grzegorz Kocyk

Ostatnia aktualizacja strony: 2017/05/8Kopiowanie materiałów jedynie za zgodą autora!Created by: Hubertus
www.000webhost.com