Notice: Undefined index: HTTP_REFERER in /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php on line 14

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php:1) in /storage/ssd5/427/1552427/public_html/include/licznik.php on line 56
Grzegorz Kocyk - Między Pilicą i Radomką (Zapilcze)

Relacja Pulkowskiego Mariana i Jadwigi Pulkowskej zd.Wiśniewska


     W 1939 roku Wojsko Polskie skupiało się w lesie koło Studzianek, szczególnie w pobliżu Ryczywołu. We wsi w czasie walk spaliło się dwa gospodarstwa.. Szosy do Ryczywołu nie było: była tylko droga bita. ®
Przez wieś szły całe oddziały piechoty i kawalerii oraz tankietki. Nad lasem łatały niemieckie samoloty i atakowały naszych żołnierzy. Często zdarzało się, że tu rozbrajali się i porzucali broń. Pamiętam, jak na wozie leżał rozebrany do pasa zabity polski żołnierz. Śmierć nastąpiła w wyniku rany w brzuch. Pochowano go koło Paciorka, ale później przeniesiono na zakręt (koło pomnika czołgu na końcu parkingu) gdyż był tam grób i stał krzyż. Później pochowano tam jeszcze jednego, tak że byty tam już trzy mogiły. Przez długi, czas stała tam kapliczka. W gajówce Ostrzeń oficerowie chcieli, aby ściąć im na krótko włosy tak, aby w razie dostania się do niewoli nie było wiadomo, że jest to oficer. Znana jest też sytuacja, kiedy już w połowie września na pastwisko folwarczne dowódca niemieckiego oddziału wyprowadził swoich żołnierzy, aby ich przećwiczyć-prawdopodobnie za jakieś przewinienie. Nie przewidział, że w lesie jest polski żołnierz z rkm-em. Ten zaczaił się na nich i wielu zastrzelił. Swoich zabitych Niemcy pochowali za leśniczówką(obecną) z wyjątkiem oficera, którego pochowano w klombie kwiatowym przed nadleśnictwem(tym przedwojennym). Czy tych żołnierzy później przeniesiono- nie wiem. Żołnierz pochowany przy drodze do Paprotni prawdopodobnie sam się zastrzelił, gdyż świadczyła o tym rana. Znaleziono go we wsi naprzeciwko Kalbarczyka, a później przeniesiono go pod las. W gajówce Wygoda miał być punkt sanitarny. W folwarku na tzw. gnojowniku Niemcy zastrzelił żołnierza polskiego. Pochowano go za stodołą koło lasu. Zabity też został Józef Cholewa. Niemcy zebrali pod kuźnią ludzi po tym, jak został zabity jakiś oficer. W obawie przed walkami ze Studzianek uciekało się w kierunku Łękawicy. W oddziale setnym(nazwa drzewostanu) przebywał oddział kawalerii, który udawał się w kierunku Chodkowa, ale nie pamiętam dokładnie kiedy to było.

Relacja zebrana przez G.Kocyka

Ostatnia aktualizacja strony: 2017/05/8Kopiowanie materiałów jedynie za zgodą autora!Created by: Hubertus
www.000webhost.com